Tag: ostatni łyk

Ostatni łyk lutego

Jak co miesiąc zapraszam Was na nieco bardziej osobisty wpis, w którym polecam książki, muzykę, filmy i włoskie akcenty, które towarzyszyły mi w lutym. Krótko i smacznie, w sam raz do popołudniowej kawy :) Mój lutowy ostatni łyk smakuje bazyliowo-orzechowym pesto z ryżowymi plackami (obiecany przepis poniżej) i czekoladkami Perugina Baci. Na potrzeby zimy, która nie chce odpuścić, wykupiłam ich chyba cały zapas! Niestety czekoladki ...

Czytaj dalej

Ostatni łyk stycznia.

Czas uporać się ze styczniem, zamknąć go na cztery spusty i nie wypuszczać przed kolejnych 11 miesięcy. Przy okazji zdradzam szczegóły kolejnego włoskiego spotkania i pewnego apulijskiego projektu. Gotowi? Śnieg jest fajny. Topniejące śniegi już mniej. Ale świat po tym, jak śniegi stopniały, znów jest fajny. No, chyba, że macie podobne zdanie do mojej pięciolatki, która w czasie roztopów oznajmiła: - Mamo, muszę ci coś ...

Czytaj dalej

Ostatni łyk grudnia.

Spędziłem większość życia martwiąc się o rzeczy, które nigdy się NIE WYDARZYŁY. Mark Twain Miesiąc temu oznajmiłam Wam, że grudzień będzie najlepszym miesiącem 2017 roku. Czy tak się stało? . Może Was zaskoczę, ale... nie. . Podsumowując rok tym sposobem (stosuję od 3 lat i bardzo go polecam!) widzę, że grudzień to tylko zwieńczenie. Że najlepszego czasu nie zawsze da się zaplanować. Ale można się ...

Czytaj dalej

Ostatni łyk listopada.

Dopijam ostatni łyk listopada i z czystym sumieniem zabieram się za grudzień. Czas, który można przeżyć cudownie, a można się nim tak zmęczyć, że przestaje się tęsknić za świętami aż do kolejnej zimy.  W ostatnim miesiącu wydarzyło się naprawdę dużo. Miesiąc temu zapraszałam Was na spotkanie w Toruniu, a dziś nie dość, że spotkanie się już odbyło, to zdążyłam już po nim ochłonąć i nawet spisać wrażenia. Pod ...

Czytaj dalej

Ostatni łyk października.

Listopad to bardzo mądry miesiąc. Mówi bowiem: Mierzcie zamiary na siły, nigdy odwrotnie. Inaczej zamiast Sweet November będziemy mieć Blue Monday. Przez siedem dni w tygodniu. To i ja zmierzyłam zamiary na siły w kwestii wstawania o świcie. . Próbowałam, naprawdę. Wielokrotnie udowadniałam sobie, że wstawanie o 6:00 jest fajne. Że fenomenalnie mieć taki poranek. I to przekonanie musiałam w sobie zmienić - że wyspana ...

Czytaj dalej

Ostatni łyk września.

Piździernik oficjalnie czas zacząć. Wcale nie kawą, jak być może przypuszczacie, a autorskim przepisem na Primo Cioccolato. Mało włosko, ale jak rozgrzewająco!  Do przepisu dodajemy dużo gorzkiej czekolady, trochę mleka i wszystko łączymy w kąpieli wodnej. Do tego łyżeczka masła kokosowego, cukru trzcinowego i szczypta soli himalajskiej. Całość podgrzewamy w tej kąpieli, następnie przelewamy do jakiegoś cudnego kubka i delektjemy się smakiem. Najlepiej przy włoskim filmie. ...

Czytaj dalej

Ostatni łyk lipca.

Jak co miesiąc o tej samej porze wracam z krótkim, obrazowym podsumowaniem. Tym razem w klimatach włoskiej mentalności i polskiej rzeczywistości. Lipiec był dla mnie czasem absolutnego relaksu i kilku dobrych podróży. Miałam, co prawda, wylądować w Bieszczadach, ale na szczęście dawno temu nauczyłam się, że Plan Jest Elastyczny i jeśli się wali, to znaczy, że trzeba go zmienić na lepszą wersję. No i że ...

Czytaj dalej

Ostatni łyk czerwca.

Klimatycznie, entuzjastycznie i praktycznie - tak wygląda ostatni łyk, który z przyjemnością dopijam, do tego dopinam ostatnie zmiany na blogu, a później pakuję rodzinę w auto i gubię zasięg na tak długo, jak tylko się da. JESTEM WDZIĘCZNA ZA altanę w iście toskańskim stylu, którą mój mąż skonstruował i samodzielnie zbudował na naszym ogródku. Mówię Wam, co za klimat! Chciałoby się co wieczór siedzieć tak pod ...

Czytaj dalej

Ostatni łyk maja.

Motocykle, opera Verdiego i Galeria Uffizi zwiedzana po zmroku. A jeśli dodać dość intensywny miesiąc życia, wychodzi na to, że ostatni łyk ma w sobie więcej kawy niż niejedno espresso. JESTEM WDZIĘCZNA ZA taki dzień, jak Dzień Mamy, w którym człowiek uświadamia sobie, że to nie mu się wszystko wtedy należy, bo jest mamą - tylko jest mamą, dzięki temu, że są dzieci. To zaszczyt pełnić taką rolę! ...

Czytaj dalej
Page 1 of 2 1 2

O MNIE

Witaj na blogu (nie tylko) dla miłośników Italii. Znajdziesz tu relacje z podróży oraz wszystko to, o czym nie wspominają przewodniki - emocje, autentyczne podróżowanie i praktykowanie włoskiego życia w Polsce.

ZNAJDZIESZ MNIE TUTAJ

NAJNOWSZE POSTY

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE WPISY